poniedziałek, 23 maja 2016

Co z tą naturą?

Witajcie!
Koniec maja, pogoda piękna, a i tak większość z nas siedzi przed komputerem czy telewizorem. Dlaczego? Nie wiem. Wiem za to, że każdy ma dostęp do zieleni. Ja mieszkam na wsi i mam podwórko, a moja koleżanka w mieście i ma park. Tylko dlaczego z nich nie korzystamy? 
Hmm i tu zaczyna się pytanie. Bo przyznam się wam, że mimo ogromnego podwórka, wolę siedzieć we własnym pokoju. 





I tak się ostatnio zastanawiałam, co ja mogę na tym dworze robić?

1.    Mogę czytać. Mam huśtawkę, czytać lubię, co więcej trzeba? No fakt,  książek brakuje, ale nie długo Dzień Dziecka, koniec roku, nowe fundusze… Może nie będzie tak źle?

2.    Mogę uprawiać sport. To chyba podstawowa rzecz, którą można robić na powietrzu. A skoro narzekam (wg mojej mamy bezpodstawnie) na wagę, to wypadałoby się na tym powietrzu trochę poruszać.
3.    Mogę „siedzieć” na Internecie. Wi-Fi działa mi też na dworze, więc mogłabym pisać posty na powietrzu. Przynajmniej teoretycznie.
4.    Mogę spożywać posiłki. W taką pogodę wręcz trzeba zjeść obiad czy kolację na tarasie.


A wy? Co możecie robić na powietrzu?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz